Wegańskie brownie

Niektórzy z nas, widząc napis „wegański” od razu kiwają głową, że nie i koniec tematu. Jednak coś, co nie jest z produktów nam dobrze znanych z dzieciństwa, wcale nie musi oznaczać, że będzie niesmaczne. Czasem możemy się pozytywnie zaskoczyć i później sami prosimy o dokładki ;) Tak właśnie jest z wegańskim brownie. Niby brownie, ale wegańskie.

Pomidorowe pęczotto

Gdy chodzi za Tobą risotto, ale jednak bardziej masz ochotę na kaszę pęczak niż ryż, to wtedy wychodzi tytułowe pęczotto ;) Grunt, że w końcu spełniłam swoją zachciankę kulinarną! Smakoszowi dodałam boczek i też zajadał się ze smakiem. Chociaż nie wiem, czy to było spowodowane dobrym smakiem, czy zwyczajnie choróbsko rozłożyło go na dobre. Zostańmy przy wersji, że zwyczajnie było pyszne!

Leczo z ciecierzycy

Po przeprowadzce sądziłam, że kilka kulinarnych rzeczy gdzieś się zawieruszyła i nie pozostało mi nic innego jak raz na zawsze się z nimi pożegnać. Tyczy się to nietylko przyborów kuchennych, ale również rzeczy do jedzenia takich jak przetwory albo nigdy nie otwarte opakowania z kaszami i innymi takimi. Taka np. ciecierzyca samotnie spędziła całe lato skitrana na najwyższej półce i to jeszcze przysunięta do samego końca!

Leczo (wersja wege i wersja mięsna)

Nie pamiętam,kiedy jadłam ostatni raz leczo. To czasy tak odległe, że chyba mieszkałam jeszcze z Mamą i był to mój wspaniałomyślny pomysł, by Iza to upichciła! Plusy bycia jedynaczką ;) Pewnie dalej trwałby ten stan, gdyby nie przyjazd mojej Vajlet i wcześniejsze zakomunikowanie, że „jestem na diecie wegańskiej”!