Styczeń w kwadracie

No to odhaczyłam pierwszy miesiąc nowego roku. Tym razem poleciałam po całości, bo miałam dla Was aż 9 nowych wpisów. Oprócz nowych przepisów, zaczęły pojawiać się teksty, które są tymi „nie tylko od kuchni” ;) A w planach jest jeszcze kilka nowych rzeczy, które mam nadzieję, że wdrożę w życie, ale potrzebuję Was. Ktoś w końcu musi to wszystko czytać ;) Dzisiaj rzutem na taśmę pokażę swój styczeń…

Styczniowe seriale

Seriale są idealnym kompanem do gotowania, podróżowania i spędzania spokojnego wieczoru. Wszyscy wiemy, że gdy coś oglądamy, to czas jakby szybciej mija. Ile razy mam tak, że włączam jeden odcinek serialu o 19:00 a już pika mi zegarek, że mija północ! Czyli na własnej skórze doświadczyłam eksperymentu uciekania czasu ;)

Drożdżowa chałka z sosem pomidorowym

Przepis z cyklu: widziałam na Instagramie i też takie chcę! No, to pokombinowałam z ciastem drożdżowym i poszalałam z wypełnieniem, które okazało się na tyle w punkt, że całość smacznie się komponuje! Później wystarczyło masło, ulubiona wędlina i zajadałam się przez kilka dni, bo chałka nie wysycha na wiór. W piekarniku wytrzymała 3 dni i codziennie byłam zdziwiona świeżością, bo już się zamartwiałam, że nie zdążymy zjeść zanim wyschnie ;) A tutaj taki psikus!

Szybki jabłecznik

Wyobraźcie sobie, że pierwszy jabłecznik w życiu zrobiłam na początku stycznia na urodziny znajomego, bo postanowiłyśmy z jego dziewczyną trochę poknuć za jego plecami ;) Z racji tego, że wyszło bez zarzutów, domownik zażyczył sobie porcji ciasta wyłącznie dla niego a później kolejny znajomy został obdarowany słodkim na urodziny. Właśnie takim sposobem przepis na jabłecznik mam już w małym palcu i teraz postanowiłam podzielić się dalej, byście i Wy mogli…

Harry Hole, czyli kryminały Jo Nesbø

Przyznać się, którzy z Was z nowym rokiem postanowili przeczytać tyle książek, ile mamy tygodni w roku?! No właśnie, kilku się znalazło ;) Rok temu też wymyśliłam sobie takie postanowienie i wiecie co? Dotarłam do ostatniej strony tylko w 10 przypadkach, a rozgrzebałam 10 innych. Ale gdyby tak policzyć też prasę kulinarną i wszystkie blogi kulinarne, które odwiedziłam w ubiegłym roku, z pewnością dobiłabym do 52 tytułów!

Dlaczego zrezygnowałam z prenumeraty?

Lubię się otaczać ładnymi rzeczami, które mogę położyć lub postawić na regale i cieszyć tym oko. Z tego powodu kupuję albo dostaję książki kulinarne, albumy, prenumeruję gazety kulinarne. Chociaż nie… Prenumerowałam gazety kulinarne. Z ciężkim sercem, ale czasem trzeba powiedzieć „dość”. 

Paprykowe podpłomyki

Nowy rok nowa ja bla bla bla ;) Ile razy sobie to każdy z nas powtarzał, gdy magiczna data 31 grudnia zbliżała się wielkimi krokami? Pewnie dużo! No ale po co składać obietnice, że zaczniemy chodzić na siłownie, że żadnego podjadania między posiłkami i codzienny spacer po obiedzie, skoro można inaczej spożytkować nowe 365 dni ;) U mnie będą to nowe smaki, które wcześniej nie zagościły  na blogu.

Inna zupa pomidorowa z batatami i boczkiem

Synchronicznie z Izą zrobiłyśmy pomidorówkę na obiad, tylko trochę nasze dania się różniły. Mama zrobiła u siebie dobrze nam znaną zupę z makaronem czy też z ryżem (zależy, kto co lubi), a u nas zawitała wariacja z soczewicą, frytkami z batatów i upieczonynymi plastrami boczku. Wydaje się, że coś tutaj nie pasuje, ale jak posmakujecie pierwszej łyżki przekonacie się, że wszystko jest tutaj idealnie dopasowane! ;)

Grudzień w kwadracie

12 miesięcy zleciało tak szybko, że trudno mi uwierzyć, że czekają na mnie nowe tygodnie w nowym roku! Świeżo kupiony notes zapełniam planami, które zacznę realizować, gdy tylko skończę podsumowanie instagramowe grudnia :) Ostatni miesiąc starego roku zaliczał się raczej do spokojnych, jednak sama końcówka była dość dynamiczna, więc teraz zobaczymy, czy utrzyma się ten poziom przez cały rok!