Paprykowe podpłomyki

Nowy rok nowa ja bla bla bla ;) Ile razy sobie to każdy z nas powtarzał, gdy magiczna data 31 grudnia zbliżała się wielkimi krokami? Pewnie dużo! No ale po co składać obietnice, że zaczniemy chodzić na siłownie, że żadnego podjadania między posiłkami i codzienny spacer po obiedzie, skoro można inaczej spożytkować nowe 365 dni ;) U mnie będą to nowe smaki, które wcześniej nie zagościły  na blogu. Żadne tam odgrzewane przepisy tylko w innej wariacji, ale zupełnie coś innego ;) Znajdziecie więcej słodkiego, bo pomimo tego, że uważam się za totalną nogę ze słodkości, spróbuję w tym roku podszlifować trochę swój warsztat i zobaczymy, co z tego wyjdzie ;) Będę kombinować z mąkami, najwyżej będę klnąć jak szewc jak coś z nich nie wyjdzie! Znajdziecie też więcej tekstów, które będą tymi „nie tylko od kuchni”. Będzie warto czekać. Przynajmniej mam taką nadzieję ;)

Dzisiaj mam dla Was podpłomyki paprykowe z słodkawym wypełnieniem i dla zbilansowania smaków musztardowo-majonezowy sos ;)


Podpłomyki:

330 g mąki pszennej

150 ml letniej wody

3 łyżki roztopionego masła

szczypta soli

1 płaska łyżeczka wędzonej papryki

3 łyżeczki słodkiej papryki

2 płaskie łyżeczki ostrej papryki

2 łyżeczki oregano


Sos:

4 łyżeczki musztardy chrzanowej (lub takiej, którą mamy akurat w lodówce)

4 łyżki majonezu

1 płaska łyżeczka pieprzu cayenne

2 łyżeczki ostrej papryki

sok z 1/2 cytryny

opcjonalnie garść posiekanego szczypiorku


Dodatki:

1/2 średniej cukinii

1/2 białej cebuli

4 pieczarki

kawałek boczku wędzonego

kawałek tofu wędzonego

2 łyżki miodu

1 łyżka sosu sojowego

1 łyżka octu balsamicznego

1 łyżeczka pieprzu cayenne

1 łyżeczka kminu rzymskiego

odrobina oleju ryżowego


Zaczynamy od zrobienia ciasta na podpłomyki, bo później możemy je na kilkanaście minut odstawić i zająć się innymi rzeczami ;)

Masło roztapiamy i odkładamy na bok do wystygnięcia, by później uniknąć poparzenia! 300 g mąki wsypujemy do miski, dodajemy wszystkie przyprawy, dolewamy masło i połowę potrzebnej wody. Wszystko razem ugniatamy ręcznie. Wlewamy partiamy wodę i dodajemy reszte mąki. Ciasto ma być elastyczne, więc w zależności od stanu w jakim je mamy, możemy albo dodać odrobinę wody albo mąki. Kulkę na podpłomyki przykrymy ściereczką i odstawiamy na czas robienia sosu i warzyw ;)


Sos, który teraz będziemy robić nadaje się do tortilli, papieru ryżowego, frytek. W sumie do wszystkiego w czym możemy paćkać rzeczy ;) No i jest najprostszy na świecie: wszystkie składniki łączymy ze sobą po czym odkładamy, by smaki się ze sobą przegryzły. Tadam! ;)


Zabieramy się za nasze wypełnienie!

Cukinię kroimy w plastry a następnie w słupki, cebulę w piórka, pieczarki na połowę i później w plasterki, boczek i tofu w słupki. 

W głębokim garnku rozgrzewamy odrobinę oleju ryżowego, wrzucamy cebulę i chwilę szklimy. Wrzucamy boczek, który ma trochę poskwierczeć. Dodajemy cukinię, pieczarki a na końcu tofu. Gdy cukinia jest miękka, dodajemy miód, sos sojowy i sos balsamiczny. Wszystko razem dokładnie mieszamy. Wsypujemy nasze przyprawy, które wcześniej połączyliśmy w pojemniczku. Razem całość podsmażamy 3-4 minuty i ściągamy z ognia.


A co z naszym ciastem? Kulkę dzielimy na kilka mniejszych, które rozwałkowujemy smarujemy miękkim masłem z jednej i drugiej strony. Suchą patelnię rozgrzewmy i każdy z placków smażymy po 2-3 minuty z każdego strony. Mają powstać charakterystyczne bąble.

Gdy placki mamy już gotowe, podgrzewamy zawartość garnka, wyciągamy sos z lodówki i jesteśmy na ostatniej prostej!

Podpłomyk smarujemy sosem, nakładamy warzywa z boczkiem na słodko i opcjonalnie możemy posypać szczypiorkiem. Teraz najlepsza część przed nami, możemy zakasać rękawy i jeść ;)

Smacznego!