Quiche lorraine z boczkiem i cebulą.

Maleństwo wraca na dobre! Po odkopaniu się z wielkiej zaspy i przywitaniu wiosny w Poznaniu, zabieram się za przygotowania smakowe do kolejnej edycji Restaurant Day. Należy wiedzieć, co się sprzedaje. Od dzisiaj, co kilka dni będzie się pojawiać nowa tarta (majowa edycja upłynie pod smakiem TARTna słono). Każda zupełnie nowa, zupełnie inna. Z pomocą Smakosza i Waszą, wybiorę najpyszniejsze, które będą ze mną 18 maja :) Zaczynamy tartową ucztę!

Tarta dla 2 osób:

175g mąki
125g miękkiego masła
25g startego żółtego sera
3 łyżki wody (dla połączenia)
1 łyżka oregano lub innych ulubionych ziół
Wszystkie składniki łączymy w kulę i odkładamy do lodówki na 30 minut. Po upływie czasu, formę wykładamy folią aluminiową i nakładamy ciasto. Nakłuwamy widelcem i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 190’C na 20 minut.

Farsz:
150g wędzonego! boczku
1 duża cebula
3 łyżki śmietany 18%
1/2 opakowania jogurtu naturalnego
2 jajka
pęczek pietruszki
garść kaparów 
sól
pieprz
szczypta bazylii i czerwonej papryki w proszku


Boczek kroimy w małą kostkę, cebulę obieramy i kroimy w cienkie plastry. Oba składniki smażymy razem na patelni do momentu aż cebula ładnie się zarumieni. 

Jajka łączymy ze śmietaną i jogurtem naturalnym. Doprawiamy solą i pieprzem. Dodajemy szczyptę bazylii i papryki. Na końcu dosypujemy posiekaną natkę pietruszki. Opcjonalnie można dodać małą garść starego żółtego sera do jajecznej masy, jednak nie jest to wymogiem. 

Ciasto wyciągamy z piekarnika, ostrożnie nakładamy zawartość patelni, artystycznie wrzucamy kapary ;) Wylewamy masę jajeczną i wkładamy z powrotem do piekarnika na kolejne 20 minut, do momentu aż masa się zetnie. Gdy po upływie czasu, masa nadal będzie rzadka, spokojnie – kolejne 10 minut nie zaszkodzi ;)


No to smacznego! Niebawem kolejny tartowy przepis.