Gdy kobieta wyjdzie z kuchni…

Czasem heheszkujemy, że miejsce kobiety powinno być w kuchni, a gdy partner pozwala z niej wyjść to ma się cieszyć. Sama się z tego śmieje, ale nie o tym. Fajnie, że dbamy o mieszkanie, o porządek, gotujemy i pracujemy. Jednak pamiętajmy, że pomimo obowiązków, które same na siebie nakładamy, jesteśmy też pięknymi istotami. Nie zatracajmy się w codziennej gonitwie, bo nie zdołamy się później odnaleźć w swojej własnej skórze.

Luty w kwadracie

Luty minął szybciej niż się spodziewałam. Teraz odliczam do wiosny i do całkowitej wymiany garderoby na wiosenną! No i co najważniejsze, coraz bliżej do kolorowych owóców na talerzu i stania w kolejce do Kolorowej po jedne z najlepszych lodów w Poznaniu! Same dobre rzeczy, ale teraz skupmy się na lutym. 

Lutowe seriale

Chyba stałam się coraz bardziej wybredna, żaden nowy serial mnie w tym miesiącu nie ujął jakoś szczególnie. Wróciłam do starych, sprawdzonych tytułów, bo na przykład porzuciłam jakiś serial w środku sezonu z braku czasu, a teraz go odkurzyłam. Najgorszy moment to ten, gdy nie pamiętasz dokładnie na jakim odcinku zakończyło się ostatnią przygodę. I to czytanie opisów, puszczanie kilku minut i „ej dobra, to widziałam!”. W końcu MAMY TO i można…

Pączki jak u Mamy

Ojoj mamy już wtorek, więc do czwartku zostało bardzo mało czasu a przecież należy na ten szczególny dzień się bardzo dobrze przygotować! Ja zaczęłam od pączków i na pączkach skończę, bo powszechnie wiadomo, że są najlepsze! Nie licząc oczywiście rogali świętomarcińskich. No i tym razem było tak samo jak z chrustem: „Mamo! Mamoooo!” i mam sprawdzony przepis ;) Trochę nabluzgałam przy mocowaniu się z marmoladą i łataniu pączków,…

Klopsy z indyka z pieczonymi ziemniakami

Dobre klopsy na dobry początek weekendu! Brzmi jak plan ;) Ostatnio dogadzaliśmy swoim kubkom smakowym słodkimi przysmakami (spokojnie, jeszcze dużo przed nami!), a teraz czas dostarczyć organizmowi trochę mięsa. Jeśli coś nam zostanie, zawsze możemy włożyć do lunch boxa na poniedziałek, dodać ulubionej kaszy i sos w osobnym pojemniczku. Nic nam nie zginie, a brzuch będzie zadowolony, tak samo jak my sami!

Babcine chruściki

Tłusty czwartek już za tydzień! Trzeba się streszczać, by wszystkie przepisy wypróbować i najlepszy wykorzystać ponownie w tym szczególnym dniu ;) Moje przygotowania widzicie na blogu a od podszewki wygląda to tak, że jeżdżę do Mamy, chodzę za nią w krok w krok i: „Mamooooo! Gdzie Twój zeszyt z przepisami? Potrzebuję czegoś dobrego na Tłusty Czwartek!” Hasztag: tak było! No i co Iza ma zrobić, jak nie wspiąć się na krzesełko i rzucić we mnie swoim staruszkiem….

Domowe drożdżówki

Miałam zrobić chruściki a wyszły drożdżówki. Dlaczego? Bo jako największa zapominalska nie kupiłam śmietany. No ale i tak wyjdzie to zapominalstwo na dobre ;) Mamy dzisiaj przepis na domowe drożdżówki, które sprawią, że będziemy chcieli otwierać manufakturę cukierniczą w mieszkaniu niż pójść do najbliższej cukierni po słodkie przysmaki! Bo powszechnie wiadomo, że domowe jest lepsze!

Proste pączki

Przygotowania do Tłustego Czwartku trwają w najlepsze! Codziennie wiszę z Mamą na telefonie i wyciągam kolejne przepisy, które sprawdzam w swojej kuchni, by później próbować z moim Smakoszem. Na pierwszy ogień poszły chruściki, które niebawem pojawią się na blogu a dzisiaj mam dla Was przepis na chyba najprostsze pączki na świecie! 

Styczeń w kwadracie

No to odhaczyłam pierwszy miesiąc nowego roku. Tym razem poleciałam po całości, bo miałam dla Was aż 9 nowych wpisów. Oprócz nowych przepisów, zaczęły pojawiać się teksty, które są tymi „nie tylko od kuchni” ;) A w planach jest jeszcze kilka nowych rzeczy, które mam nadzieję, że wdrożę w życie, ale potrzebuję Was. Ktoś w końcu musi to wszystko czytać ;) Dzisiaj rzutem na taśmę pokażę…

Styczniowe seriale

Seriale są idealnym kompanem do gotowania, podróżowania i spędzania spokojnego wieczoru. Wszyscy wiemy, że gdy coś oglądamy, to czas jakby szybciej mija. Ile razy mam tak, że włączam jeden odcinek serialu o 19:00 a już pika mi zegarek, że mija północ! Czyli na własnej skórze doświadczyłam eksperymentu uciekania czasu ;)