Najłatwiejszy kurczak curry z ryżem na świecie

Też tak macie, że jak coś za Wami chodzi przez kilka dni, to w końcu się łamiecie i dajecie się ponieść pokusie? Ja tak zawsze mam z kurczakiem curry. Niby to nie jest jakieś moje ulubione danie, ale jak już sobie wkręcę, że taka mała porcyjka z ryżem uratuje nawet najgorszy dzień (a wiadomo jaka brzydota za oknem!), to zbieram się do sklepu, robię zakupy i po 45 minutach mam swoją zachciankę :D

Cynamonowe gniazda

Chciałam napisać, że niebawem moje urodziny, ale trochę nagięłabym czas. Właśnie mijają ostatnie godziny, gdy jestem 26-latką! Od jutra będzie mi jeszcze bliżej do okrągłej 30-stki i pocieszam się faktem, że przynajmniej jako jeszcze starsza dziewczyna będę jeszcze lepiej gotować :D Jeśli urodziny mają być przyjemnie, potrzebują słodkiej oprawy, zasłodźcie się ze mną ;)

Drożdżowe rogaliki z marmoladą

Poznanianka ze mnie słaba, bo tylko w połowie, ale od kiedy pamiętam 11 listopada to dzień, w którym opycham się rogalami świętomarcińskimi ile tylko fabryka dała! W tym roku zaczęłam świętowanie wcześniej, bo już 2 tygodnie temu. Wszystko przez Mamę Izę i jej wyprawę do cukierni – „Wezmę dwa najmniejsze, bo to tyle co nic” ;) Jasne!

Makaron z dynią

Sezonowe warzywa mają to do siebie, że z utęsknieniem czekamy na ten konkretny czas, by się nimi cieszyć. Możemy również oszukać przeznaczenie – przechowywać dobrodziejstwa w kuchennej szafce i wyciągać ulubiony smak, kiedy mamy na niego ochotę.

Dyniowe kopytka

Powinnam się chyba skontaktować z jakimś lekarzem, bo obsesyjnie myślę o dyni! Nie pomaga mi w tym moja Mama. Gorzej! Sama proponuje, bym wybrała się na jej działkę i zabrała dynie do siebie. No dobra, jedzenie jedzeniem, ale czeka mnie wydrążanie tej pomarańczowej kuli na Halloween :)

Leczo (wersja wege i wersja mięsna)

Nie pamiętam,kiedy jadłam ostatni raz leczo. To czasy tak odległe, że chyba mieszkałam jeszcze z Mamą i był to mój wspaniałomyślny pomysł, by Iza to upichciła! Plusy bycia jedynaczką ;) Pewnie dalej trwałby ten stan, gdyby nie przyjazd mojej Vajlet i wcześniejsze zakomunikowanie, że „jestem na diecie wegańskiej”!

Jesienny krem z dyni

Jesień nie musi być szara, tylko musimy sami się o kolor zatroszczyć! Tę porę roku lubię za to, że dostarcza nam samych smakołyków, których możemy smakować do rozpoczęcią kolejnej pory roku. Dynia i wszystkie jej odmiany mają coś w sobie, co sprwia, że jesień staje się i cieplejsza i bardziej wyczekiwana!