Październik w kwadracie

Gdzie podział się umiarkowanie ciepły październik i dlaczego mamy już zimny listopad? No spoko, że zaraz święta, prezenty i nawet lubiany przeze mnie śnieg, ale dlaczego jest tak zimnooooo?! Nie może być przez krótką chwilę zimno – by popadał śnieg – pocieszymy się i wróci słoneczna pogoda? Byłoby idealnie, ale gdy nie możemy tego mieć, to chociaż w domu zróbmy sobie namiastkę przyjemności :) 

Wrzesień w kwadracie

Dopiero, co cieszyłam się z września, słońca, Babiego Lata a tutaj co? Październik już się rozpoczął. Niby mnie udobruchał, bo było całkiem ciepło (jak na jesień), słonecznie, ale już się dobro skończyło. Wiatr się zmógł, coraz więcej liści pod nogami, więc niebawem zacznie się wyliczanie dni bez deszczu, bo tak będzie łatwiej. No i po co kupowałam te sukienki? Coś poszło nie tak!

Sierpień w kwadracie

Niech się przyzna ten, kto zabrał mi cały sierpień! Ale już! Co się stało z tymi dniami? Dopiero planowałam wyjazd z Mamą na wakacje (tak, w wieku 27 lat pojechałam z Mamą na wakacje i… było super!), cieszyłam się nowymi dniami, a teraz jedyne co mi pozostaje, to odliczanie do jesieni. Ta niezbyt ciepła pora roku może nie wzbudzać naszej sympatii, ale u mnie o dziwo wzbudza! Dlaczego? Kupiłam na letniej…

Lipiec w kwadracie

Lipiec zaskoczył wszystkich na ostatniej prostej i pożegnał nas takimi upałami, że nic tylko chodzić w stroju kąpielowym po mieście. Serio, tak chyba jest najwygodniej przy takiej temperaturze ;) W minionym miesiącu pobiłam swój tegoroczny rekord w bywaniu w stolicy. Byłam całe dwa razy i coraz bardziej się przekonuje, że jednak Poznań kocham miłościa największą, a Warszawa jest okeeej, o ile masz obok siebie fajnych ludzi. No i metro jest…

Czerwiec w kwadracie

Patrząc po zdjęciach w czerwcu, musiałam trochę kilometrów przejść, by porobić je wszystkie ;) Dodatkowo wypić hektolitry kawy i zjeść dość dużo jedzenia. No, ale przecież co to dla mnie! W minionym miesiącu odbył się też  jeden z moich ulubionych festiwali w Poznaniu, Malta Festival. Moim zdaniem każdy lubujący się w kulturze, chociaż raz powinien być na nim i pooglądać randomowe rzeczy. Samo obcowanie z nimi sprawia, że festiwal…

Maj w kwadracie

Maj to mój ulubiony miesiąc w roku. Wszystko już się zdążyło obudzić do życia i pokazuje swoje piękno. Można odstawić zimowe rzeczy do szafy (chociaż w tym roku zimowy outfit nie chciał być zapomniany dość długo), przesiadywać w ulubionych miejscach, ale już w zielonych ogródkach i spacerować do późnych godzin, bo słońce świeci coraz dłużej :) W maju świętowałam imieniny, Dzień Matki z Mamą i jej urodziny :) Miesiąc minął…

Kwiecień w kwadracie

Kwiecień już za nami. Piąty miesiąc wdarł się brzydką pogodą i chyba nie myśli, by poprawić chociaż trochę swoje imię w naszych nastrojach. Przez ostatnie dwa miesiące zaszyłam się w swoim bezpiecznym kokonie i małymi krokami wychodzę do Was, naładowana pozytywnymi spotkaniami na mieście z Mamą ;) Teraz może być tylko lepiej i tylko z górki!

Marzec w kwadracie

W marcu mało się działo na blogu, bo ten miesiąc nie należy do moich ulubionych i raczej wolę zaszyć się w swoich ulubionych miejscach i popstrykać kilka zdjęć niż próbować udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Minęła 1/4 roku i od kwietnia działam ze zdwojoną mocą! 

Luty w kwadracie

Luty minął szybciej niż się spodziewałam. Teraz odliczam do wiosny i do całkowitej wymiany garderoby na wiosenną! No i co najważniejsze, coraz bliżej do kolorowych owóców na talerzu i stania w kolejce do Kolorowej po jedne z najlepszych lodów w Poznaniu! Same dobre rzeczy, ale teraz skupmy się na lutym. 

Styczeń w kwadracie

No to odhaczyłam pierwszy miesiąc nowego roku. Tym razem poleciałam po całości, bo miałam dla Was aż 9 nowych wpisów. Oprócz nowych przepisów, zaczęły pojawiać się teksty, które są tymi „nie tylko od kuchni” ;) A w planach jest jeszcze kilka nowych rzeczy, które mam nadzieję, że wdrożę w życie, ale potrzebuję Was. Ktoś w końcu musi to wszystko czytać ;) Dzisiaj rzutem na taśmę pokażę…