Sierpień w kwadracie

Niech się przyzna ten, kto zabrał mi cały sierpień! Ale już! Co się stało z tymi dniami? Dopiero planowałam wyjazd z Mamą na wakacje (tak, w wieku 27 lat pojechałam z Mamą na wakacje i… było super!), cieszyłam się nowymi dniami, a teraz jedyne co mi pozostaje, to odliczanie do jesieni. Ta niezbyt ciepła pora roku może nie wzbudzać naszej sympatii, ale u mnie o dziwo wzbudza! Dlaczego? Kupiłam na letniej wyprzedaży najładniejszą kurtkę jesienną w życiu i ewentualnie pozwalam jesieni przyjść za 23 dni. No niech ma ;)

W sierpniu było dużo dobrego jedzenia. Przelałam dużo czarnego płynu. Odpoczęłam trochę od miasta i w sumie od internetu, bo wakacje spędziłam w miejscu, gdzie zasięg był tylko i wyłącznie przy płocie :D Ale przeżyłam jak widać ;) W sierpniu się trochę rozleniwiłam, ale nowy miesiąc – nowa ja, czy coś w ten deseń. Wszystko w swoim czasie, bo najpierw przegląd minionego miesiąca, nad resztą pomyślimy później ;)

1. Jeśli dostajesz takie śniadanie, to nawet w dniu wolnym od pracy i na wyjeździe wstajesz przed 12 i tupasz nogami na zapachy wydobywające się z pewnej warszawskiej kuchni ;)
2. Tonks chyba usiłuje mi dyskretnie powiedzieć, że gdyby nie ona, to zdjęcie nie miałoby takiej wartości artystycznej.
3. Wydawnictwo kobiece zrobiło mi niespodziankę i Pan Kurier dostarczył mi smakowitą książkę ;) Dokończę tylko kryminał od Lackberg i Mosler jest następna w kolejce ;)
4. Szagówki (czyt. kopytka) to zawsze spoko opcja na obiad, gdy masz fazę na pyry ;) Przez tydzień.

1. Jeśli spotyka cię deszcz na Ratajczaka, to wiesz, że i tak trafisz do Ministra na kawe :D
2. Drugie słodkie śniadanie w Razowej z Mamą na początek tygodnia zawsze na propsie ;)
3. Kiedyś podczas warszawskich wizyt musiałam odwiedzić STORa. Teraz mam nową tradycję ;) Bez odwiedzin kawiarni Cofeedeska, nie ma wyjazdu z Warszawy! ;)
4. Minister Cafe, to tam spotykasz ludzi z pasją, którzy swoim pozytywnym nastawieniem potrafią zarazić każdego gbura ;)

1. Moje czworonożne szczęście, które nazywam Kerisem :)
2. Zdjęcie z cyklu „chłopak mi zrobił” ;)
3. Dożynki gminne (nie ma to tamto!) bez waty cukrowej się nie liczą!
4. Panna Joanna wydała książkę „Sekrety piękna”. Udało nam się dotrzeć na spotkanie autorskie do Warszawy i dodaliśmy jej trochę otuchy, bo powinna być z siebie dumna ;) Wydanie dobrej książki to jednak jest coś! :)

1. Byłam z Mamą na wakacjach! Niczego nie żałuję! :)
2. Przestrzeń przy Bałtyku :) Zdjęcie podczas Poznań Photo Talks 3.
3. Jestem totalnie zakochana w poznańskich kamienicach, co widać na moim Instagramie ;)
4. Niedzielnie tradycje z Paranoją należy święcić przy dobrej kawie. Tutaj padło na Taczaka 20.

Dla wszystkich, którym podobają się zdjęcia zapraszam po więcej na mojego Instagrama :)