Pączki jak u Mamy

Ojoj mamy już wtorek, więc do czwartku zostało bardzo mało czasu a przecież należy na ten szczególny dzień się bardzo dobrze przygotować! Ja zaczęłam od pączków i na pączkach skończę, bo powszechnie wiadomo, że są najlepsze! Nie licząc oczywiście rogali świętomarcińskich. No i tym razem było tak samo jak z chrustem: „Mamo! Mamoooo!” i mam sprawdzony przepis ;) Trochę nabluzgałam przy mocowaniu się z marmoladą i łataniu pączków, ale dałam radę. Obyło się bez ofiar!

Nocne smażenie jest uciążliwe, ale jak tylko widzi się swoje dzieło, zmęczenie przechodzi! Mnie ochota na pączki wzieła po północy i skończyłam ze wszystkim o 4 nad ranem (ktoś musi posprzątać ten cały kuchenny rozgardiasz). Teraz mam ochotę zjeść (niby) ostatniego i pójść się zdrzemnąć, bo sen dobrze robi na urodę. A jutro zabiorę się za ostatnią partię słodkości na Tłusty Czwartek! Jak świętować to na całego! Jakby co, kalorie się nigdzie nie odkładają, więc można wcinać pyszności bez wyrzutów sumienia.


Potrzebujemy:

650 g mąki pszennej 

100 g margaryny Kasi (rozpuszczonej i ostudzonej)

4 żółtka

50 g drożdży

1 szklanka letniego mleka

100 g cukru + 1 łyżeczka do zaczynu

ulubione powidła

1 litr oleju roślinnego


Zaczynamy od zaczynu, czyli pokruszone drożdze wsypujemy do pojemniczka, dodajemy łyżeczkę cukru i zalewamy letnim mlekiem, by wszystko było zakryte. Wkładamy pod ściereczkę i odstawiamy na mniej więcej 15 minut.

Do dużej miski wsypujemy 500 g mąki i cukier. Dolewamy rozpuszczoną margarynę, resztę mleka, wbijamy żółtka i dodajemy podrośnięte drożdże ;) Wszystko dokładnie łączymy za pomocą drewnianej kopystki. Dosypujemy resztę mąki i wyrabiamy ręcznie. Gdy ciasto odchodzi od rąk, zakrywamy ściereczką i odkładamy na godzinę, by masa przynajmniej podwoiła swoją objętność!

Od ciasta odrywamy po kawałku, by do środka włożyć kleks marmolady i ostrożnie formujemy w kulki pączkowe ;) Odkładamy na 15 minut na stolnicę oprószoną mąką. Możemy przykryć ściereczką.

W garnku rozgrzewamy olej roślinny. Kolejno smażymy. Gdy pączki same nie chcą się obracać, bo są leniuchami, pomagamy im drewnianąwykałaczką.
Wykładamy na ręcznik papierowy, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Oprószamy cukrem pudrem albo lukrujemy (przepis tutaj).

No i co, dobrego tłustego czwartku! :)