Risotto z pastą z zielonego groszku

Ktoś powiedział, że mamy zimę? Patrząc na termometry i pogodę za oknem, można śmiało stwierdzić, że bliżej nam do wiosennej aury, gdzie nie wiadomo, czy to jeszcze zima, czy może już wiosna, albo do jesieni, gdzie dobitnie już wiemy, że lato będzie za duuuuużo czasu. W takich dniach, obowiązkowo należy sobie dogadzać w kuchni! No, nie ma innej opcji, by to jakoś przetrwać. 

Szybka pizza na jogurtowym spodzie

Wizyty w Ikea zawsze źle się kończą. Dla portfela rzecz jasna. Przecież nie dla nas! No i w przypływie rozrzutności zakupiłam nóż do pizzy. Zawsze męczyłam się takim zwykłym, powiedzmy: manualnym :D Ale co za tym idzie? Skoro mam już profesjonalny nóż, to teraz trzeba zrobić jakąś dobrą pizzę. Najlepiej jakieś trzy razy w tygodniu, bo dlaczego by nie :D

Listopad w kwadracie

Listopad to mój ulubiony miesiąc :) Za rogiem Mikołajki, Boże Narodzenie, Nowy Rok. Same dobre rzeczy. Nie wspomnę już o swoich urodzinach :D Warto urodzić się równy miesiąc przed świętami, bo oczekiwanie na Pierwszą Gwiazdkę mam usłaną prezentami. No, ale ogólnie było spokojnie. Było dużo pichcenia, szwędania się po mieście, by trafić w końcu do sprawdzonych miejsc. 

Październik w kwadracie

Gdzie podział się umiarkowanie ciepły październik i dlaczego mamy już zimny listopad? No spoko, że zaraz święta, prezenty i nawet lubiany przeze mnie śnieg, ale dlaczego jest tak zimnooooo?! Nie może być przez krótką chwilę zimno – by popadał śnieg – pocieszymy się i wróci słoneczna pogoda? Byłoby idealnie, ale gdy nie możemy tego mieć, to chociaż w domu zróbmy sobie namiastkę przyjemności :) 

Wrzesień w kwadracie

Dopiero, co cieszyłam się z września, słońca, Babiego Lata a tutaj co? Październik już się rozpoczął. Niby mnie udobruchał, bo było całkiem ciepło (jak na jesień), słonecznie, ale już się dobro skończyło. Wiatr się zmógł, coraz więcej liści pod nogami, więc niebawem zacznie się wyliczanie dni bez deszczu, bo tak będzie łatwiej. No i po co kupowałam te sukienki? Coś poszło nie tak!

Najłatwiejszy kurczak curry z ryżem na świecie

Też tak macie, że jak coś za Wami chodzi przez kilka dni, to w końcu się łamiecie i dajecie się ponieść pokusie? Ja tak zawsze mam z kurczakiem curry. Niby to nie jest jakieś moje ulubione danie, ale jak już sobie wkręcę, że taka mała porcyjka z ryżem uratuje nawet najgorszy dzień (a wiadomo jaka brzydota za oknem!), to zbieram się do sklepu, robię zakupy i po 45 minutach mam swoją zachciankę :D

Sierpień w kwadracie

Niech się przyzna ten, kto zabrał mi cały sierpień! Ale już! Co się stało z tymi dniami? Dopiero planowałam wyjazd z Mamą na wakacje (tak, w wieku 27 lat pojechałam z Mamą na wakacje i… było super!), cieszyłam się nowymi dniami, a teraz jedyne co mi pozostaje, to odliczanie do jesieni. Ta niezbyt ciepła pora roku może nie wzbudzać naszej sympatii, ale u mnie o dziwo wzbudza! Dlaczego? Kupiłam na letniej…

Mój niezbędnik o poranku

Każdy poranek może być dobry o ile mu na to pozwolimy. Ja zaczynam od dobrej pielęgnacji cery, później kubka ulubionej herbaty a na końcu stawiam na makijaż. Nie musi być on kilku warstwowy. Wystarczy, że sama z sobą się dobrze czuje. Kilka kosmetyków i nawet poniedziałek o wczesnej godzinie będzie znośnym początkiem super dnia :)

Lipiec w kwadracie

Lipiec zaskoczył wszystkich na ostatniej prostej i pożegnał nas takimi upałami, że nic tylko chodzić w stroju kąpielowym po mieście. Serio, tak chyba jest najwygodniej przy takiej temperaturze ;) W minionym miesiącu pobiłam swój tegoroczny rekord w bywaniu w stolicy. Byłam całe dwa razy i coraz bardziej się przekonuje, że jednak Poznań kocham miłościa największą, a Warszawa jest okeeej, o ile masz obok siebie fajnych ludzi. No i metro jest…